Tuan de Paso

Blog Podróżniczy | Relacje z Autostopowych Wypraw

Menu Close

Maroko – Porady Praktyczne 2017

Maroko – Porady Praktyczne 2017 to mini przewodnik, który został spisany na podstawie obserwacji i rozmów przeprowadzonych z wieloma Marokańczykami różnych klas społecznych podczas autostopowej wyprawy przez wszystkie regiony kraju w lecie 2017. Przewodnik zawiera przede wszystkim informacje typowo praktyczne. Wierzę, że dzięki swej kompletności i zwięzłości pomoże każdemu spragnionemu wrażeń podróżnikowi w planowaniu wyprawy do tego niezmiernie interesującego kraju Afryki Północnej. Przygody w formie fabularnej, przemyślenia na temat lokalnej kultury, zagwozdki egzystencjalne oraz tony zdjęć w wysokiej jakości znajdują się w osobnych artykułach.

Maroko – Co warto wiedzieć?

Maroko jest jednym z krajów Maghrebu położonym w północno-zachodnim krańcu Afryki. Wraz ze swoją mieszaną populacją arabsko-berberską jest prawdopodobnie najbardziej liberalnym krajem muzułmańskim na świecie. Ponieważ znaczna część gospodarki kraju opiera się na turystyce i kary za przestępstwa wobec turystów są niezwykle surowe, ulice marokańskich miast są niezwykle bezpieczne o każdej porze dnia i nocy. Maroko może się poszczycić jednymi z bogatszych kulturowo zabytków architektury arabskiej, wspaniałymi plażami do wypoczynku, dobrymi warunkami do uprawiania sportów wodnych oraz liberalnymi i nadzwyczaj gościnnymi mieszkańcami. Ze względu na brak transparentności cen, konieczność permanentnych negocjacji, ubogą kuchnię i niekiedy ofensywnych naciągaczy, Maroko może być męczące w dłuższym okresie. Niemniej jednak zdecydowanie jest to kraj warty odwiedzenia i osobiście figuruje na liście moich ulubionych zakątków globu.

Wycieczka / Wyjazd Indywidualny

Pomimo, że zorganizowana wycieczka i wakacje All Inclusive zdecydowanie mają swoje zalety, Maroko warte jest wyjścia poza utarte szlaki i zwiedzanie na własną rękę, szczególnie, że najciekawsze atrakcje Maroka przeważnie nie są uwzględnione w programach polskich biur podróży. Zorganizowane wycieczki mają napięty czasowo grafik i specjalnie wyselekcjonowane miejsca, które według organizatora są najbardziej warte odwiedzenia, nie pozostawiając nam miejsca na odkrywanie miejsc, które być  może bardziej odpowiadają naszym prywatnym preferencjom. Osobiście będąc kilka razy na zorganizowanych wycieczkach miałem wrażenie bycia prowadzonym od punktu do punktu, nie poznając przy tym danego miejsca w ogólności, nie poznając jego tubylców i przede wszystkim nie czując atmosfery przemierzanych miast. W przypadku Maroka to właśnie atmosfera i ludzie ją tworzący są najciekawszym punktem wycieczki.

Maroko z Plecakiem

Pomimo piekielnych upałów, Maroko jest nadzwyczaj przyjazne niskobudżetowemu podróżowaniu z plecakiem, a drogi krajowe to prawdziwy raj dla autostopowiczy. Hostele w Maroku stoją na przyzwoitym poziomie, pola namiotowe istnieją, a w turystycznych miasteczkach można zostawić plecak w restauracji/kawiarni/hostelu/na stacji benzynowej bez żadnych problemów i spokojnie zwiedzać bez zbędnego balastu.

Wiza Maroko

Do Maroka nie trzeba wyrabiać specjalnej wizy – na lotnisku/w porcie dostaje się pieczątkę w paszporcie upoważniającą do 90 dniowej wizyty oraz specjalny numer turysty, który niekiedy potrzebny będzie do zameldowania się w hostelu. W przypadku planowanej dłuższej wizyty, nie ma najmniejszego problemu przy wyjeżdżaniu z kraju na kilka godzin i natychmiastowego powrotu w celu otrzymania pozwolenia na przebywanie przez kolejne 90 dni w kraju.

Co warto zabrać?

Wiele zależy od typu podróżowania, lecz ze względu na srogie upały, brak transportu publicznego i niekiedy konieczność pokonania sporych odcinków piesze, zdecydowanie polecam maksymalnie odchudzić bagaż i zabrać tylko naprawdę niezbędne rzeczy. Wszystkim podróżującym do Maroka na pewno przyda się:

– krem przeciwsłoneczny z wysokim filtrem UV

– lekkie, przewiewne ubrania, najlepiej z długimi rękawami, które skutecznie ochronią nasze biedne rączki przed piekielnym marokańskim słońcem

– coś na głowę

– żel antybakteryjny (często nie ma gdzie umyć rąk)

– klapki (warunki higieniczne pod niejednym prysznicem mogą naprawdę zaskoczyć)

– kosmetyki (w Maroku ciężko dostać takie rzeczy)

Jadąc w okolice As-Sawira (Essaouira) nawet w najgorętsze lato stulecia wiatry mogą być naprawdę silne i warto wziąć kurtkę (!) i ciepły sweter.

W przypadku autostopowania, lub długich pierwszych wędrówek najlepiej zabrać jasne, lub stare ubrania, gdyż w tym piekielnym marokańskim słońcu odzież niezwykle szybko traci swój kolor. Przyda się też mały pojemniczek na jedzenie na drogę, otwieracz do puszek, łyżka i lekki, acz szczelny i zabezpieczający przed insektami namiot. Na południu karaluchy i gigantyczne mrówki są naprawdę wszędzie i nawet śpiąc pod gołym niebem na dachu u przyjaciela, lub w na jakimś opuszczonym budynku nagle możesz się w nocy przebudzić, otworzyć lekko oczy i zobaczyć ogromnego karalucha w odległości 10 cm od twarzy. Nie polecam ;(

Jak dojechać do Maroka?

Zakładając wariant lądowo-morski zdecydowanie najtańszą i najpewniejszą opcją będzie udanie się z portu w Algeciras (Hiszpania) do portu Tanger-Med. Nie warto kupować biletu wcześniej – na miejscu ceny są takie same (około 20 Euro), a informacje podane w sposób jak najbardziej przejrzysty w portowym terminalu. Promy na tej trasie odpływają co około 30 minut. Z Tanger-Med do centrum miasta pozostaje jakaś godzina drogi taksówką lub autobusem. Sama okolica portu jest dosyć szemrana, niemniej jednak nie słyszałem, żeby komukolwiek cokolwiek złego się tam stało.

Łapanie stopa do Maroka w porcie w Algeciras jest jak najbardziej możliwe i nie należy do najtrudniejszych na świecie. W grę wchodzą tylko tiry, gdyż w przypadku samochodów osobowych opłata pobierana jest w zależności od ilości osób w aucie, a kierowca ciężarówki ma prawo zabrać ze sobą na pokład jedną osobę towarzyszącą gratis. Często zdarza się tak, że pojazdy stoją kilka dni w porcie na cle, dlatego zamiast łapać na wjeździe do portu, najlepiej przedostać się na ostatni parking tirów przed zaokrętowaniem (nie jest to do końca legalne, ale też nie jest explicite zabronione) i pytać który z samotnych kierowców będzie przeprawiał się tego samego dnia. Pamiętaj, że opcja ta nie gwarantuje Ci pieczątki wyjazdu ze strefy Schengen w przypadku, gdy nie posiadasz europejskiego paszportu.

Lotniska i Ryanair

Ryanair oferuje naprawdę tanie połączenia z kilku miast z Polski i Europy, które są mocno sezonowe i mają tendencję do częstych zmian z miesiąca na miesiąc. Z własnego doświadczenia i rozmów z rodzinami marokańskich emigrantów w Europie wiem, że w wakacje najkorzystniej latać z Francji i z Włoch. Sprawdzając loty z Polski, połączenia te nie zawsze wyskakują w popularnych wyszukiwarkach i warto niekiedy sprawdzić to „ręcznie”. Ja zapłaciłem 100 zł za lot z Rabatu do Rzymu i mniej więcej drugie tyle za dodatkowy bagaż.

Języki Maroka

Wszystkie marokańskie dzieci uczą się w szkole arabskiego i francuskiego, a dopiero w trzeciej kolejności angielskiego. Na południu oraz w regionach górskich powszechny jest berberyjski, a w północnej części kraju hiszpański. Znaczna większość osób żyjąca z turystyki przyzwoicie mówi po hiszpańsku, angielsku i przeważnie znają podstawowe wyrażenia w takich językach jak polski, włoski, niemiecki, rosyjski, czy japoński.

Maroko i Pogoda

Generalna zasada odnośnie pogody w Maroku mówi, że im dalej od Oceanu tym goręcej. Klimat na północy kraju jest nieco cieplejszy niż w śródziemnomorskiej części Europy i waha się od 15 stopni w Zimę do 45 w lato, podczas gdy w Marrakeszu i na pustyni jest gorąco cały rok. Na zachodnim wybrzeżu Oceanu w okolicach Rabatu sezonowość klimatu zbliżona jest do polskiego schematu, przy czym zima jest zdecydowanie łagodniejsza. W okolicach As-Sawira (Essaouira) przez cały rok temperatura waha się w okolicach 10-20 stopni, podczas gdy w położonym bardziej na południu Agadirze jest średnio o 10 stopni cieplej.

hotel, riad, spanie na dziko

Będące afrykańską potęgą turystyczną, Maroko ma do zaoferowania szeroki wachlarz rozmaitych miejsc noclegowych. Poza nadmorskimi kurortami w typowo turystycznych miejscowościach, standard hotelowy nie stoi na najwyższym poziomie, a ceny są nieadekwatne do jakości. Obsługa przeważnie jest miła, jednak czystość pościeli, kuchni, czy wszechobecność karaluchów pozostawia trochę do życzenia.

Hostele niewiele odbiegają od światowych standardów. Niekiedy zdarza się, że właściciel hostelu pozwoli ci spać na dachu za ułamek ceny, co jest warte rozważenia dla niskobudżetowych podróżników. Większość hosteli oferuje darmowe śniadanie i relatywnie tanie wycieczki objazdowe po Maroku. Pomimo opłacenia „całości” pobytu online, część hosteli w Marrakeszu pobiera opłatę klimatyczną przy zameldowaniu.

Riad jest typową marokańską formą zakwaterowania i zdecydowanie najciekawszą z płatnych opcji noclegu. Riad jest czymś w rodzaju kamienicy w andaluzyjskim stylu z ogrodem/fontanną/basenem na centralnie ulokowanym patio i dachem pełniącym funkcję rekreacyjnego tarasu. W przeszłości cały riad był zamieszkiwany przez jedną bogatą rodzinę, lecz na przestrzeni ostatnich lat znaczna część budynków tego typu została zaadaptowana na potrzeby turystyki. Standard w większości tego typu obiektów jest na najwyższym poziomie, a obsługa niezmiernie przyjazna i spersonalizowana. Przeważnie w trzypiętrowym budynku jest tylko kilka dużych pokoi i przez to nigdy nie spotkałem innych gości na żadnym z pięter. Czułem przestrzeń i prywatność. Riad jest oryginalną marokańską formą zakwaterowania szczególnie wartą polecenia.

Couchsurfing działaw Maroku bardzo dobrze, jednak trzeba mieć na uwadze poważne różnice kulturowe i jego marokańską specyfikę – połowa moich doświadczeń była co najmniej dziwna i często nie mogłem dociec z czego to wynikało i o co tak naprawdę chodziło moim doszłym/niedoszłym hostom. Nierzadko Couchsurfing w Maroku jest też ukrytą opcją hotelową i należy uważać, gdyż gospodarz zrobi wszystko żebyś mu w końcu zapłacił (cenę wyższą aniżeli w hostelu), a na koniec pozostanie prawdziwy niesmak. Wpadłem w ten sposób na pustyni w Merzouga i pomimo, że się „wybroniłem” to właściciel stwarzając niekomfortową sytuację i wzbudzając poczucie winy starał się do samego końca wyciągnąć kilka dukatów.

Spanie na dziko w Maroku jak najbardziej ma rację bytu na wybrzeżu, na stacjach benzynowych przy drodze oraz w ogródkach przyjaznych ludzi na prowincji.

Kempingi istnieją, lecz przeważnie standard jest zerowy, a cena porównywalna do hostelu. Jeśli nie zatrzymujesz się na wybrzeżu przez dłuższy czas to po prostu nie warto.

Kończąc listę, dodam jeszcze, że w większości przypadków Airbnb traktowane jest w Maroku jak słup ogłoszeniowy dla hoteli, hosteli i riadów. W Maroku najlepiej jest chodzić od miejsca do miejsca i pytać o ceny oglądając jednocześnie, aniżeli rezerwować online. Niezależnie od klasy obiektu, negocjacje ceny są zawsze możliwe.

Jedzenie

Maroko posiada swoją tradycyjną kuchnię pełną potraw opartych na wołowinie, gotowanych na parze warzywach i kaszach. Dania te są oferowane turystom na każdym kroku. Po obowiązkowym skosztowaniu takich przysmaków jak Tajine, kuskus, zupa Harira, różne prezentacje mięsa Kefta, herbata w marokańskim stylu, świeże daktyle, sos harissa,  wszelkie jedzenie staje się monotonne, a każda kolejna potrawa podobna do poprzedniej. Po około dwóch tygodniach następuje kryzys i zdajesz sobie sprawę, że na dłuższą metę marokańska kuchnia nie jest zbyt zróżnicowana i szukasz alternatyw. W takim momencie polecam małe uliczne stoiska oferujące szeroki wachlarz przyprawionych mięs w bułce z dodatkami, albo bagietki wypełnione omletem francuskim i warzywami. Polecam też dżem z fig. Pizza i Pasta nie są najlepsze. Sałatka marokańska składa się z pomidorów i cebuli.

W większości ulicznych stoisk i małych,tanich restauracjach nie ma możliwości umycia rąk i koniecznym jest noszenie ze sobą żelu antybakteryjnego. Woda z kranu w większości miast jest zdatna do picia i smakuje przyzwoicie. Zemsta faraona nie dotyczy Maroka.

Poruszanie się po Maroku

Maroko posiada dobrze rozwiniętą sieć drogową oraz relatywnie dobrze rozwiniętą sieć kolejową. Niestety w kwestii zorganizowanego i płatnego transportu nie mam zielonego pojęcia ze względu na podróżowanie autostopem, jednak z relacji spotkanych po drodze podróżników wynika, że pociągi są punktualne i o przyzwoitym standardzie. Wielu podróżników pokonywało dłuższe dystanse w wagonach sypialnych, dostępnych w rozsądnych cenach. Raz wybraliśmy się na dworzec autobusowy z czystej ciekawości i po 10 minutach przekrzykiwania się sprzedawców, sprawdzeniu lichego rozkładu jazdy i ogólnej atmosferze tam panującej stwierdziliśmy, że autostopowanie jest zdecydowanie bardziej komfortowym i prawdopodobnie bezpieczniejszym rozwiązaniem.

Maroko Autostopem

Autostop to marokański sport narodowy i popularna forma przemieszczania się znacznej części populacji. Spośród ponad 30 krajów na 5 kontynentach w których dotychczas łapałem stopa, najlepiej mi szło w Polsce i Maroku. Przeważnie nie czekałem więcej niż pięć minut, niezależnie od warunków i w większości przypadków docierałem szybciej stopem niż jakąkolwiek inną formą transportu. Stopowanie w centrum miasta z kartonem jest jak najbardziej możliwe, a na trasie kierowcy przeważnie nadrabiali kilometry, żeby wysadzić nas w dobrym punkcie do kontynuowania podróży. W okresie ramadanu tuż przed godziną jedzenia ludzie zawozili mnie pod sam dom w dwumilionowym mieście. Na pustyni, gdzie przejeżdżał jeden samochód na godzinę, właśnie ten jeden samochód się zatrzymywał i zabierał mnie 100-200 kilometrów dalej. Nigdy nie czułem się niebezpiecznie. Podczas Gnaoua rozbiłem namiot 30 kilometrów od miejsca w którym był festiwal i codziennie o 3 w nocy łapałem stopa pomiędzy grupką Marokańczyków i zawsze bezpiecznie docierałem pod sam kemping pomimo, że przeważnie kierowca jechał w innym kierunku. Zawsze było bezpiecznie i przyjemnie, nieraz zapraszano na kawę, posiłek i wspólne spędzanie czasu. Polecam.

Ceny w Maroko

Podane tutaj przykładowe ceny w Maroku są aktualne na lipiec 2017 przy kursie 1 Dirham (MAD) = 0,38 zł

 

Prom Algeciras – Tanger-Med 22 euro (94 zł)

Tranfer z portu do centrum Tangeru 1 euro (4,27 zł)

Bilet komunikacji miejskiej rabat 4 MAD (1,53 zł)

Transfer Rabat Centrum – Lotnisko 20 MAD (7,66 zł)

 

Chleb 1 MAD (0,4 zł)

Płatki Owsiane 1kg 12 MAD (4,59 zł)

Mleko 7-10 MAD (2,68-3,86 zł)

Dżem z fig (warto!) 9 MAD (3,45 zł)

Tuńczyk w puszcze 6-10 MAD (2,30-3,83 zł)

Czarna herbata 100g 10 MAD (3,83 zł)

Winogrona 1kg 20 MAD (7,66 zł)

Orzechy 1kg 40 MAD

Daktyle 1kg 10 MAD (3,83 zł)

Śliwki 1kg 10 MAD (3,83 zł)

Zupa Harira 4 MAD (1,53 zł)

Posiłek w restauracji 40-50 MAD (15,32-19,15 zł)

Kefta w bułce 10 MAD (3,86 zł)

Pasta, Pizza 40 MAD (15,32 zł)

Sardynki grillowane 20 MAD (7,66 zł)

Śniadanie Ramadan (typowy posiłek) 20-30 MAD (7,66-11,49 zł)

Herbata w restauracji 8 MAD (3,06 zł)

Kawa 10 MAD (3,86 zł)

Haszysz, Kif 5g 10-100 MAD (3,83-38,30 zł)

 

Większość wejściówek 10 MAD (3,83 zł)

Wycieczka wielbłądem na pustynię 120-250 MAD (45,95-95,73 zł)

Hammam z masażem w Fez 20 MAD (7,66 zł)

 

Hotel*** Tanger 2 os. 200 MAD (76,58 zł)

Hostel Marrakech 70 MAD (26,80 zł)

Luksusowy Riad Marrakech 2 os. 180 MAD (68,92 zł)

Dom berberów w górach 2os. 60 MAD (22,97 zł)

Hotel* 2 os. (średnia cena po negocjacjach) 50 MAD (19,15 zł)

Kamping Sidi Kaouki namiot i 2os. 40 MAD (15,32 zł)

Co warto kupić? (pamiątki)

Marokańskie stragany pełne są ciekawie wyglądających rzeczy, które namiętnie oferowane są przyjeżdżającym turystom. Niemniej jednak znaczna część rzeczy jest bardzo wrażliwa, lub niebywale nieporęczna i w przypadku podróżowania z plecakiem zakupy należy planować rozważnie. Część popularnych marokańskich rzeczy, jak na przykład ceramika, jest słabszej jakości, aniżeli w innych częściach globu. Prawdopodobnie z Maroka warto przywieźć:

– Dywany – dostępne w najróżniejszych wzorach i rozmiarach, produkty wysokiej jakości. Samo doświadczenie kupowania dywanu i cały proces negocjacyjny jest warty swojej ceny. Najlepiej kupić w Fez

– Berberskie Rzeźby z Drewna – wysokiej jakości, wypolerowane rzeźby z drzewa dębu. Przeważnie dostępne w małych chatkach przy drodze w górach, lub małych, ukrytych warsztatach w Fez i As-Sawira (Essaouira)

– Sebsi – podłużna drewniana fajka z marmurowym cybuchem przeważnie używana do palenia kifu. Dostępna w wielu rozmiarach i wzorach, bardzo ładnie się prezentuje. Najlepiej kupić w Chefchaouen

– Rzeczy ze Skóry – ogrom wyboru jest przytłaczający, a jedynym słusznym miejscem w którym powinno się nabyć marokańskie, skórzane produkty jest garbarnia Chouarasa w Fez

– Czajnik – oryginalny, arabski czajnik będzie ładnie wyglądał i zapewni wspaniałe doświadczenie picia herbaty po powrocie do domu

– Argan – kosmetyki do włosów z arganu są w Maroku dużo tańsze niż w Polsce. Najlepiej kupić naturalny, nieprzetworzony surowiec u rolników produkujących argan w okolicach As-Sawira (Essaouira)

Maroko i Negocjacje

Negocjacje ceny są w Maroku nieodłączną częścią przy zakupie dosłownie wszystkiego: pamiątek, zakwaterowania czy jedzenia. Podstawowymi zasadami pozwalającymi nam uzyskać zadowalającą cenę są:

– pierwszą ofertę zawsze należy odrzucić. W przypadku pamiątek średnio udaje się zdobyć produkt za około 30% początkowej ceny, nocleg w hotelu dostaniemy za 50-70%, a co do jedzenia nie ma reguły

– absolutnie nigdy nie należy okazywać podekscytowania i w miarę możliwości wykazać wszelkie możliwe wady produktu oraz powtarzać, że przy innym straganie zaoferowano nam korzystniejszą cenę

– nie należy się też przejmować argumentami dotyczącymi lepszej jakości (pamiątki), gdyż wszyscy mają produkty od tego samego dostawcy czy bezpieczeństwa okolicy (hotel), gdyż wszystkie hotele są w bezpiecznych częściach miasta

– w przypadku poważniejszych zakupów (dywan), warto ubrać się jak biedak i zacząć od rzeczy najdroższej, a następnie wychodząc i niby od niechcenia zapytać o coś co naprawdę nas interesuje

– jeśli mówisz płynnie po hiszpańsku, czy portugalsku warto powiedzieć, że jesteś z Ameryki Łacińskiej, gdyż pomimo sytuacji ekonomicznej Polski, jesteśmy wrzuceni do worka bogatych Europejczyków, przez co ceny mogą być wyższe

– jeśli coś naprawdę nam się spodoba i jest warte swojej ceny, zdecydowanie polecam kupić tę rzecz od razu, gdyż wracając sprzedawca doskonale nas pamięta i jest świadom naszego zainteresowania, przez co cena będzie wyższa

– najgorszą możliwą rzeczą jest utargowanie swojej ceny i niedokonanie zakupu. Prawdopodobnie jest to jedna z bardziej niebezpiecznych rzeczy, którą możesz zrobić w Maroku

Stosując się do powyższych zasad i przy odpowiedniej dozie cierpliwości powinieneś płacić cenę jaką płacą Marokańczycy.

Policja

Maroko może się poszczycić najbardziej sympatycznymi i pomocnymi służbami mundurowymi na świecie. Policjanci w mieście zawsze chętnie udzielą informacji, wskażą drogę, a czasami nawet zaprowadzą. Na trasie kilka razy zdarzyło nam się być zabranym przez policjantów i nie raz łapaliśmy stopa na punkcie kontroli poza miastem – często wręczali nam butelkę wody na drogę oraz pytali kierowców, czy nie chcą nas podwieźć. W razie jakichkolwiek problemów, czy wątpliwości, zachęcam do interakcji z funkcjonariuszami – przeważnie rutynowo zapytają na początku o paszport, a potem pomogą najlepiej jak mogą.

Bezpieczeństwo i Zagrożenia

Maroko jest zdecydowanie najbardziej liberalnym i najbezpieczniejszym krajem arabskim. Ze względu na znaczący wpływ turystyki na ekonomię kraju, za przestępstwa wobec gości z zagranicy grożą surowe kary i dzięki temu w Maroku jest bardzo bezpiecznie. Trzeba by się naprawdę starać, by znaleźć się w sytuacji zagrażającej życiu. MSZ ostrzega przed drobnymi przestępstwami i delikatnym zagrożeniem terrorystycznym, jednak biorąc pod uwagę realia XXI wieku oraz sytuację w Europie, Maroko mogłoby być uznawane ze oazę spokoju i bezpieczeństwa w porównaniu do krajów Zachodu.

Marokańczycy

Marokańczycy są jednym z bardziej gościnnych narodów na świecie, co świetnie widać podróżując po kraju autostopem i poznając tubylców wszystkich klas społecznych. Wielu podróżników było przekonanych, że każdy Marokańczyk ma dwie twarze i pomimo przykrywki przyjaźni i pomocy zawsze będzie próbował coś sprzedać. Jest to po części prawdą, lecz wynika to z tego, że Marokańczycy są przyzwyczajeni do tego, że turyści kupują pamiątki i chcą skosztować regionalnego jedzenia. Oferują usługi członków rodziny i przyjaciół, ponieważ szczerze wierzą, że zapewnią nam oni odpowiednią jakość usług, a my będziemy zadowoleni. Marokańczyk jest przekonany, że każdy turysta jest bogaty i dlatego ceny są sztucznie zawyżone, jednak po dłuższej rozmowie i ocenie kontrahenta, obniża cenę do, jego zdaniem, uczciwej. Marokańczycy są zawsze pomocni i na swój pokrętny sposób chcą, by każdy turysta czuł się w Maroku dobrze i cieszył się ze swoich wakacji.

Wielu naganiaczy jest naprawdę ofensywnych i podąża za swoją ofiarą przez kilka przecznic, jednak w większości przypadków są oni niegroźni. W regionach turystycznych znajdziesz naciągaczy, oportunistów i szabrowników, którzy próbują do przesady wyciągnąć wszystkie pieniądze, jednak są to sporadyczne przypadki; w ogólności Marokańczycy do bardzo sympatyczni ludzie, a większość nieporozumień wynika z poważnych różnic kulturowych i obiegowych stereotypów.

Maroko, Islam, Kobiety i Ramadan

Oficjalną i jedyną religią panującą w kraju jest Islam. Jak już wcześniej wspomniałem, Maroko jest jednym z bardziej liberalnych krajów muzułmańskich (konkurować mogą jedynie Indonezja i Albania), a sami Marokańczycy są relatywnie otwarci na nowe kultury i zwyczaje.

Pomimo, że większość kobiet chodzi w chustach i raczej nie uczestniczą aktywnie w życiu publicznym, to wydaje się, że są szczęśliwe i w mniejszym kręgu rodzinnym mają duży, a niekiedy decydujący, wpływ na podejmowane decyzje. Marokańczycy z dużym szacunkiem podchodzą do kobiet i przy zachowaniu dozy rozsądku i ostrożności damy nie mają się czego obawiać.

Ramadan to święty miesiąc muzułmanów w trakcie którego od świtu do zmierzchu, przez 28 dni wyznawcy Allaha muszą się powstrzymać od jedzenia, picia wszelkich napojów (w tym wody), seksu oraz palenia tytoniu. Poza spirytualnym aspektem, mówi się, że ramadan jest wspaniałą szkołą silnej woli oraz oczyszczeniem organizmu z toksyn.

Podróżowanie po Maroku w trakcie ramadanu to wspaniałe doświadczenie, które mogę każdemu serdecznie polecić. Najciekawszym okresem są ostatnie dni, impreza końcowa oraz dostrzeżenie kontrastu i tego jak diametralnie inaczej toczy się życie w trakcie i po ramadanie. Ramadan jest świętem ruchomym i co roku ma miejsce około 12 dni wcześniej. Podczas gdy ramadan wypadający w zimę jest praktycznie nie odczuwalny, to post w 15-godzinny dzień przy 45-stopniowych upałach może być naprawdę ciężki: pod wieczór widać napięcie na ulicach miasta i ludzi schodzących sobie z drogi, żeby tylko oszczędzić energię.

Marokańczycy zdają sobie sprawę, że turyści przeważnie nie są muzułmanami i nie oczekują od nich przestrzegania ramadanu. Kierowcy którzy nas zabierali mówili, żebyśmy pili i że im to absolutnie nie przeszkadza, a nasza koleżanka z Rabatu przygotowała nam śniadanie. Ze względu na szacunek, nie powinno się pić ostentacyjnie wody na oczach spragnionych Marokańczyków.

Alkohol i Tytoń

Teoretycznie w krajach muzułmańskich spożywanie alkoholu jest zabronione i marokański rząd jest umiarkowanie surowy w tej kwestii. Nie widać sklepów z alkoholem i ludzi pijących na ulicach. Niemniej jednak ze względu na rzesze zagranicznych turystów napływające do kraju, alkohol jest dostępny w hotelach, niektórych restauracjach, barach i supermarketach. Podczas, gdy ceny alkoholu są na rozsądnym poziomie to papierosy są skandalicznie tanie. Niemniej jednak na tytoń do skręcania raczej nie masz co liczyć.

Haszysz i Kif

Maroko jest poważnym producentem haszyszu, który w znacznej mierze eksportowany jest później do Europy. Marihuana jest uważana przez wielu Marokańczyków za świętą roślinę i jej konsumpcja w różnej postaci jest jak najbardziej tolerowana. W Maroku palą przedstawiciele wszystkich klas społecznych i ludzie w każdym wieku. W większości kawiarni, hosteli, czy restauracji z tarasem palenie jest dozwolone. Marihuana jest poważną częścią marokańskiej kultury. Znaczna część produkcji znajduje się w górach okalających Chefchaouen i plantacje znajdują się tuż przy drodze między wioskami, a ludzie uprawiający konopie są najzwyklejszymi, pokornymi rolnikami zarabiającymi poniżej średniej krajowej. Głównymi prezentacjami marihuany dostępnymi w Maroku są haszysz i kif. Haszysz to sprasowana żywica konopi, natomiast kif to całkowicie wysuszone i starte na pył kwiaty, które palone są ze specjalnej, długiej fajki.

Hammam

Hammam jest tradycyjną arabską łaźnią służącą przede wszystkim do relaksu i odnowy biologicznej. Ze względu na niepowtarzalny klimat szczególnie polecam doświadczenie w starej, obdrapanej łaźni przeznaczonej przede wszystkim dla Marokańczyków.  Cały budynek składa się z przedsionka wyposażonego w oldskulowe drewniane szafeczki, strefy gorącej, bardzo gorącej, umiarkowanej i zimnej. Wszystko odbywa się ręcznie – nabierasz wiadrem wrzącej wody z gorącego strumienia i wylewasz to sobie na głowę siedząc na betonowej posadzce pomiędzy lokalsami robiącymi to samo. Należy twardo upierać się przy cenie widniejącej na drzwiach i nie dać się przekonać, że dla turystów jest drożej. Warto zabrać ze sobą czarne mydło.

Festiwal Gnaoua

Festiwal Gnaoua (rodzaj marokańskiego reggae) odbywa się co roku w nadmorskiej miejscowości As-Sawira (Essaouira) i w większości jest darmowy dla publiczności. Magiczne miasteczko przemienia się w jedną, wielką i tętniącą życiem scenę i miejsce spotkań lokalnych artystów. Będąc tam miałem wrażenie, że ruch hipisowski narodził się właśnie w Maroku, a marihuana jest zdecydowanie popularniejsza niż tytoń. Serdecznie polecam, ze względu na atmosferę.

Sahara Zachodnia

Sahara Zachodnia na niektórych mapach widnieje jako osobny kraj i jej sytuacja nie jest jednoznacznie zdefiniowana przez społeczność międzynarodową. W praktyce jednak, całe terytorium zagospodarowane jest przez marokańskie władze i według samych obywateli Sahara Zachodnia to integralne południe kraju i  nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Region ten jest całkowicie bezpieczny do podróżowania, nie są wymagane żadne specjalne pozwolenia, a piaszczyste plaże szczycą się sławą bycia najpiękniejszymi w tej części globu.

Co warto zobaczyć?

Tym co Maroko ma najlepszego do zaoferowania jest ogólna atmosfera panująca w kraju oraz jego ludzie. Każdy region kraju  jest wyjątkowy i zróżnicowane kulturowo Maroko ma naprawdę wiele do zaoferowania. Prawdopodobnie przy ograniczonym czasie, koniecznym będzie skrócenie listy do rzeczy najciekawszych, dlatego też postanowiłem sporządzić krótką tabelkę, mapę turystyczną Maroka oraz krótkie opisy miejsc, mających na celu pomoc w podjęciu decyzji.

W dużym skrócie i uogólnieniu moimi ulubionymi miejscami były Chefchaouen (Niebieskie Miasto) na północy, Ajt Bin Haddu (Aït-Ben-Haddou) na pustynnym południu, Fez oraz As-Sawira (Essaouira) na wybrzeżu. Miłośnikom gór na pewno spodoba się wspinaczka na najwyższy szczyt Afryki Północnej (Tubkal) oraz klimat u jego podnóży w wiosce Imlil. Marrakesz jest najczęściej odwiedzanym miastem Maroka i z architektonicznego punktu widzenia jest  warty zobaczenia, aczkolwiek ze względu na ludzi i przesadnie turystyczną atmosferę nie znalazł się na mojej liście ulubionych.

Maroko – Mapa Turystyczna

Niniejsza Mapa Turystyczna Maroka prezentuje najciekawsze atrakcje kraju oraz trasę mojej wędrówki. Mapę w całości stworzyła moja towarzyszka podróży po Maroku, Nataly Rojas.

mapa-turystyczna-maroko

Atrakcje turystyczne Maroka

Zaprezentowana poniżej tabelka jest subiektywną oceną odwiedzonych przeze mnie miejsc i zasadniczo ma na celu szybki przegląd atrakcji turystycznych Maroka i ułatwienie podjęcia decyzji przy planowaniu podróży do tego wspaniałego arabskiego kraju.

maroko-afryka-atrakcje-turystyczne-maroka

Agadir

Typowo turystyczne miasto ze znaczną ilością hoteli i szerokimi plażami. Kurort jak w każdym innym miejscu na świecie.

Ajt Bin Haddu (Aït-Ben-Haddou)

Bezapelacyjnie najciekawsze miejsce na pustynnym południu kraju. Kasba w Ajt Bin Haddu jest jednym z bardziej malowniczych zamków arabskich na świecie i prawdziwym architektonicznym dziełem sztuki. Położony na wzgórzu przy rzece Kasba zbudowany został w całości przy użyciu naturalnych materiałów (glina, skały, itp.) i był miejscem kręcenia większości filmów z arabskim motywem w tle. Każda minuta przebywania w Ajt Bin Haddu była siebie warta, a w szczególności wizyta w głównym Kasba-muzeum oraz zachód słońca. Jedynym minusem jest słabe zaopatrzenie lokalnych sklepików, niezróżnicowana oferta restauracji i bardzo wygórowane ceny wszystkiego.

Atlas

Masywne pasmo górskie przecinające całe Maroko od wschodniego wybrzeża do zachodniej granicy z Algierią. Widoki są spektakularne, a rzeźba terenu znacznie urozmaicona. Pomimo, że przekroczyłem Atlas we wszystkich (czterech) możliwych miejscach, zdecydowanie najbardziej polecam przejście na trasie Marrakesz – Tarudant, ale koniecznie w dzień i z dobrym kierowcą.

As-Sawira (Essaouira)

Essaouira to zdecydowanie najciekawsze miasto na marokańskim wybrzeżu. Architektura miasta jest unikalna na skalę światową i została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Atmosfera panująca w mieście, wspaniali ludzie, bardziej urozmaicone niż zwykle jedzenie oraz przystępne ceny sprawiają, że w miasteczku można przebywać ponad tydzień i się nie nudzić. Zdecydowanie polecam wstąpić do kilku restauracji, tudzież kawiarni, które posiadają taras na dachu – widok jest tego warty. Polecam też przejście się do malutkiego rybackiego portu i zobaczenie tysięcy mew latających nad setkami jednokolorowych, niebieskich łódek. Essaouira gwarantuje przyjemne doświadczenie zakupowe i miłych sprzedawców. Ponadto, to właśnie tutaj najlepiej kupić olejek arganowy, czy pamiątki wykonane z drewna.

Casablanca

Najludniejsze miasto Maroka będące głównym ośrodkiem ekonomicznym kraju. Kosmopolityczny charakter przypomina Europę i z tego co mi powiedziano, poza jednym z trzech meczetów do których można wejść w Maroku, Casablanca nie ma do zaoferowania nic oryginalnego.

Chefchaouen (Szafszawan)

Dzięki niezaprzeczalnie oryginalnej architekturze, Chefchaouen stał się moim ulubionym miejscem w Maroku i jednym z ulubionych na świecie. Ponieważ wszystkie budynki w centrum pomalowane są na niebieski kolor, Chefchaouen niekiedy nazywane jest Niebieskim Miastem, lub Niebieską Perłą Afryki. W mieście podobało mi się dosłownie wszystko, od architektury i magicznej aury poczynając, na doświadczeniu zakupowym oraz ludziach tworzących atmosferę kończąc. Po godzinnym trekkingu na wzgórza okalające miasta można dotrzeć do plantacji marihuany, zaznajomić się z lokalnymi rolnikami i w razie potrzeby zaopatrzyć się w konopie.

Dakhla (Ad-Dachla)

Jedno z ciężej dostępnych miast w Maroku, leżące jakieś 1 000 kilometrów na południe od Agadiru, na terenie Sahary Zachodniej. Ze względu na ograniczony czas nie mogłem dotrzeć aż tak daleko na południe, czego bardzo żałuję, gdyż wielu zabierających mnie na stopa kierowców mówiło mi, że plaże w Dakhla są najładniejsze w kraju, a ryby i owoce morza najsmaczniejsze na świecie.

Fez

Fez posiada największą i najwspanialszą arabską medinę na świecie, która jest prawdziwym labiryntem i w której bez trudu można się zgubić. Ludzie są zdecydowanie bardziej przyjaźniejsi aniżeli w Marrakeszu, a samo miasto posiada też kilka wartych odwiedzenia dzielnic. W Fez zdecydowanie polecam udać się do garbarni Chouarasa, której klimat niezbyt zmienił się od średniowiecza oraz do typowego, tradycyjnego hammamu przy głównej ulicy, niedaleko Niebieskiej Bramy.

Imlil

Miasteczko leżące w górach Atlas, u podnóży najwyższego szczytu Afryki Północnej – Tubkal. W większości zamieszkałe jest przez sympatycznych berberów i poza wspaniałymi widokami służy jako baza wypadowa w dalsze części kraju.

Marrakesz

Najczęściej odwiedzane miasto Maroka chwalone jest za swoją jednorodną, czerwoną architekturę i magiczną aurę mediny.  Marrakesz zdecydowanie ma swój klimat, a wąskie uliczki pomiędzy domami zbudowanymi w większości z tradycyjnych materiałów bywają fascynujące. Niemniej jednak typowo turystyczna aura oraz wyjątkowo nieprzyjaźni ludzie sprawiają, że nie mogę z czystym sumieniem polecić tego miejsca na dłużej niż dwa dni. Ponadto, ceny są znacznie zawyżone w porównaniu do innych części Maroka.

Merzouga

Ze względu na bliskość pustyni Erg Chebbi z majestatycznymi wydmami uformowanymi z piasku o kolorze pomarańczowym, Merzouga jest najczęściej odwiedzaną osadą na marokańskiej części Sahary. Zdecydowanie odradzam Couchsurfing w Merzouga, a cenę wycieczek wielbłądem polecam negocjować w nieskończoność i upewnić się co dokładnie zawarte jest w cenie. Dobra wycieczka powinna zawierać trzy posiłki, nocleg w obozowisku na pustyni oraz Sandboarding.

Mouley Idriss

Niezwykle spirytualne miasto, które spektakularnie prezentuje się z oddali i które oferuje równie wspaniały widok z jednego z punktów widokowych. Infrastruktura turystyczna praktycznie w ogóle nie jest rozwinięta i kilka godzin leniwego spaceru w zupełności wystarczy, żeby w miasteczku zobaczyć wszystko i się nim nasycić.

Rabat

Aktualna stolica kraju i całkiem przyjazne, aczkolwiek trochę nudnawe miasto. Górujący nad Rabatem piracki Kasba jest zdecydowanie warty odwiedzenia przez jeden dzień, przy czym nie należy wierzyć stojącym przy wejściu dżentelmenom, że możliwe jest zwiedzanie tylko z lokalnym przewodnikiem. Pomimo dobrego jedzenia, medina jest „najzwyklejsza” i nie znajdziemy tutaj bardziej wyszukanych rzeczy. Plaża również jest przeciętna.

Sidi Kaouki

Dzięki nieprzerwanie wiejącym wiatrom, osada leżąca 30 kilometrów od Essaouira jest jedną z głównych baz sportów wodnych typu Kitesurfing, czy Windsurfing. Może także posłużyć jako baza noclegowa w trakcie Festiwalu Gnaoua, kiedy większość miejsc noclegowych w Essaouira jest już zajęta.

Taghazout

Taghazout to urokliwa wioska rybacka, która dzięki znakomitym falom w zimie stała się najpopularniejszym miejscem do surfowania w Maroku. Poza uprawianiem tego sportu, raczej nie warta odwiedzenia.

Tanger

Tanger jest drugim największym pod względem ludności miastem Maroka i zdecydowanie najbardziej europejskim z marokańskich miast. Dla wielu turystów odwiedzających Maroko jest to pierwszy przystanek w kraju, o czym doskonale wiedzą lokalsi i na swój sposób starają się przybliżyć turystom marokańskie realia w wersji light. Doświadczenie zakupowe, podobnie jak w Essaouira i Chefchaouen stoją na najwyższym poziomie, a większość sprzedawców mówi po angielsku i hiszpańsku. Miasto było miejscem kręcenia Only Lovers Left Alive i dzięki swojemu niesamowitemu klimatowi warte jest polecenia każdemu podróżnikowi.

Tarudant (Toroudant)

Tarudant to jedno z większych miast handlowych położonych na południe od Atlasu. Poza spektakularnymi murami miejskimi, prawdopodobnie nie ma tu nic ciekawego. Absolutny brak turystów znajduje swoje odzwierciedlenie w wyjątkowej jak na marokańskie warunki atmosferze.  Baza noclegowa w zaniku.

Warzazat (Ouarzazate)

Warzazat to sporawe miasto położone na krawędzi pustyni i będące jednocześnie głównym ośrodkiem marokańskiego przemysłu filmowego. Warzazat posiada kilka ciekawych budynków w granicach miasta, jednak w większości przypadków służy jako baza wypadowa do zwiedzania pobliskiego studia filmowego, czy Ajt Bin Haddu.

Volubilis

Volubilis było najbardziej wysuniętym miastem na południowo-zachodnim krańcach Imperium Rzymskiego i do dzisiaj zachowały się ruiny Europejskich budynków mające ponad 2000 lat. Pomimo nieudolnej próby nadbudowania niektórych zabytków cegłą (serio) przez marokański rząd, Volubilis zdecydowanie jest miejscem wartym odwiedzenia ze względu na samą świadomość, że był to ostatni rzymski bastion na krawędzi europejskiej cywilizacji.

Zagora

Kolejna turystyczna miejscowość położona na krawędzi Sahary, która jest główną konkurencją dla Merzouga. Zagora znajduje się zdecydowanie bliżej wszystkich innych interesujących punktów turystycznych, lecz wydmy nie są tak wysokie i tak majestatyczne jak w przypadku Merzouga.

Poradnika Podsumowanie

Żywię nadzieję, że w niniejszym przewodniku, wyjaśniłem przynajmniej część wątpliwości i jakkolwiek pomogłem w planowaniu podróży. Zdaję sobie też sprawę, że mogłem coś przeoczyć, dlatego też zachęcam do komentowania i zadawania kolejnych pytań – jeśli akurat nie będę odcięty od cywilizacji, gdzieś w Meksykańskiej dżungli to postaram się prędko odpowiedzieć na każde możliwe pytanie ;)

.

.