Miasto Oaxaca. Pierwszy przystanek na południu Meksyku. Po niebezpiecznej, autostopowej przeprawie znalazłem się w stolicy najbardziej zróżnicowanego etnicznie i kulturowo stanu Meksyku. Zbudowane z zielonej skały miasto nad wyraz tętniło życiem, a jego najbliższe okolice skrywały niesamowite miejsca, o których opowiadano jeszcze bardziej niesamowite historie. Najbardziej zapadły mi w pamięć spetryfikowane wodospady Hierve el Agua, które wydawały się leżeć na najdalszym możliwym krańcu świata oraz historia nigdy niepodbitego plemienia los Mixes.

Czytaj dalej